Piosenka na dobry początek

zaraz po napisaniu w mp3 (500 Kb)

na próbie z zespołem listopad 2002 (4,2 Kb)

zapraszam was do mojego snu
zrzućcie z siebie rzeczywistość jak buty przed progiem
zepchnijcie na rzekę łódź pełną wydarzeń
będziemy marzyć

zapraszam was do mojego snu
zrzućcie z siebie rzeczywistość jak buty przed progiem
zepchnijcie na rzekę łódź pełną wydarzeń
będziemy marzyć

nasze marzenia się nie spełnią ale to nic
tkajmy pajęczynę z nich nim wstanie świt
jutro ktoś nieostrożny przejdzie
zerwie pajęczynę i drogą odejdzie
ale to nic tkajmy pajęczynę nim wstanie świt

 (jezioro Bohin Słowenia 25 lipca 2002)

`

Pora łapania wierszy

zaraz po napisaniu w mp3 (545 Kb)

nadchodzi jesień dla mnie to pora łapania wierszy
spadają z drzew mi na głowę i lecą a ja gonię je
i snują się dymem ulatują kominem
skrywają się we wrześniowej mgle
i snują się dymem ulatują kominem
skrywają się we wrześniowej mgle

wiatru szeptem drugi przychodzi zanim ten pierwszy
schwytany w pułapkę ze słów zostanie spętany melodią
i wsiąka w ziemię październikowym deszczem
a ja pierwszego gonię jeszcze
i wsiąka w ziemię październikowym deszczem
a ja pierwszego gonię jeszcze

a trzeci już leci chmurą listopadową
i zanim ten drugi zostanie zaklęty w pudło gitary
przychodzi grudzień i ach o cudzie
niesie zimowe czary mary
przychodzi grudzień i ach o cudzie
niesie zimowe czary mary

(rzeczka Kriestianka, okolice Bajkału, Syberia 28 sierpnia 2002)

`

Świeczka

ja bym nagrodę przyznał wynalazcy świeczki
bo świeca mrok rozświeca
i tylko to i więcej niby nic
jest jeszcze przeze mnie odkryty
świat który maluje świeca
stalaktyty
stalagmity
woskowe łzy

ja bym nagrodę przyznał wynalazcy świeczki
bo świeca mrok rozświeca
i tylko to i niby nic więcej
a jest jeszcze w oczach blask
i cienie i ciepło i czas
który skraca
jej żywot
nie-wieczny

i jeszcze na końcu knota jest cudowny żar
u nasady żółtego promienia jest niebieski czar
który znika gdy tylko zabłyska
długowieczna żarówka Philipsa
którą bezmyślnie
zapalił
jakiś cham

(rzeczka Kriestianka, okolice Bajkału, Syberia 28 sierpnia 2002)

`

Modlitwa

zaraz po napisaniu w mp3 (700 Kb)

tu na bezkresnym nieboskłonie
księżyc północ dzwoni

ding dong

tu w koronach sosen puchacz
księżyc północ dzwoni

ding dong

modlitwę niesie pod firmament
strumień puchacz księżyc północ

amen

(rzeka Lena na wysokości Wiercholieńska, Syberia 22 sierpnia 2002)


 

Przystanek PKS w Zatomiu

 

piosenka w mp3 (0,8 Mb)

nabazgrane na przystanku „kocham Jolkę”

tkwi tam chyba z dziesięć lat

a Jolka już nie mieszka tu

jak ptak

 

odfrunęła gdzieś z tej dziury

przez którą latem

na rowerze przejeżdżałem

 

zepsuł się mój wierny rumak przy przystanku

i spędziłem tam z pół dnia wpatrując się

w ten napis „kocham

Jolkę”

 

i coś ścisnęło mnie za gardło

a to był chyba pył

co z gwiazd opada

na Ziemię marną

 

(Poznań 11 listopada 2002)